
Justyna Janczak, orbiToruń.pl: Co oznacza nazwa: „Instytut B61”?
Jan Świerkowski: Przede wszystkim należy podkreślić, że jest kilka warstw tej nazwy. Po pierwsze, „Instytut B61” to grupa ludzi, których połączyła wspólna pasja. Są to ludzie z różnych dziedziny życia – naukowcy, artyści, aktorzy, „zwykli-niezwykli” ludzie, wolontariusze.
Po drugie, „Instytut B61” to multimedialne widowiska, które są głównym działaniem „Instytutu”. Widowiska, w których współczesne teorie naukowe są interpretowane przez artystów i przedstawiane w formie wizualnych metafor.
„Instytut B61” to również nazwa fortu. Nazwą administracyjną Fortu I w Toruniu jest właśnie „B61”.
Skąd pomysł?
Na pamiątkę naszej pierwszej akcji. Pierwsze przedstawienie odbyło się w Forcie I i dlatego zostało „B61”.
Jakie dziedziny sztuki łączą wasze przedstawienia?
Wszystkie! Nie ma żadnych granic. Podczas „Instytutu” pojawią się: grana na żywo muzyka, taniec, elementy teatralne, wizualne, audiowizualne, performance. Jest bardzo dużo instalacji.
Spojrzenie na naukę z perspektywy sztuki to rzadkość.
Z wykształcenia jestem astronomem. Właśnie podczas moich studiów natrafiłem na bardzo duży problem. Nie potrafiłem przekazać znajomym, dziewczynie, mamie, małym siostrom o czym ja się uczę. Skoro mówiąc małemu dziecku o tym, że Ziemia jest kulą, pokazujemy piłkę, a nie równanie sfery, to dlaczego w sposób skojarzeniowy i za pomocą prostych metafor nie przedstawiać ludziom rzeczy, o których mówi nauka. Stąd pomysł na pierwszy „Instytut” – „Ewolucję gwiazd”.

Pierwsze przedstawienie odbyło się z okazji Roku Astronomii w 2009 roku. Już wtedy celował pan w cykliczną imprezę.
Zakładałem, że to jest jednorazowe działanie. Myślałem, że po pierwszym razie mi się to znudzi, że będę chciał zrobić coś nowego. Fajna jednorazowo wymyślona akcja, ale to wszystko. Chciałem szukać nowej formy. Na początku była to tylko i wyłącznie zabawa. Później przekształciła się ona w większy projekt. W tej chwili stało się to życiem.
Jak pracujecie nad scenariuszem?
Szukam intrygujących teorii, zjawisk w nauce. Często bardzo ogranych, jak układ trawienny. Czasami takich, o których wszyscy wiedzą, ale nikt nie ma zielonego pojęcia o co w tym chodzi. Przykładem może być fizyka kwantowa. Ja rzucam pomysły, a nad samym scenariuszem pracujemy w większym gronie. Polega to na rozmowie, na rzucaniu pomysłów. Później wybieram te elementy, które mi pasują.
Jak ocenia to publiczność – jako sztukę, czy naukę?
Myślę, że wybierają to przedstawienie, ponieważ jest tam bliski kontakt z ludźmi, którzy je tworzą, z gwiazdami, które zapraszamy. Stanisław Tym przygotował monolog specjalnie na tę imprezę. Wielką siłą „Instytutu B61” jest to, że to są akcje jednorazowe. Raz w życiu można zobaczyć swojego ulubionego wykonawcę w nietypowej sytuacji. Naukowy wątek też jest bardzo ciekawy. Widać to po kolejkach ustawiających się przed Centrum Nauki „Kopernik’ w Warszawie. Myślę, że to splot wielu czynników i dziedzin przyciąga najbardziej.
W wydarzenie angażują się takie znane osoby, jak Stanisław Tym czy Katarzyna Groniec. Są oni chętni do współpracy?
Pomaga nam Mariusz Lubomski, który zaangażował się w ten projekt. Z Kasią Groniec będziemy współpracować już trzeci raz. Już się poznaliśmy – ona wie co my robimy, my wiemy, że Kasia się sprawdza. Na pewno będziemy chcieli kontynuować tę współpracę. Nowymi osobami są Stanisław Tym i zespół Łąki Łan. Kiedy zadzwoniłem do Łąki Łan to oni już o nas słyszeli, chłopacy z Sofy coś mówili. To wszystko już się rozchodzi, projekt się rozrasta. Co do Stanisława Tyma, to okazało się, że on bardzo interesuje się astronomią, a pomysł mu się po prostu spodobał.

Czy w coś jeszcze angażuje się zespół Instytutu B61?
„Instytut B61” angażuje się w przeróżne akcje. Od festiwali światła, takich jak Skyway, po Kino Bezdomne – projekt poświęcony zanikaniu kin studyjnych. Stypendia to cos co chcielibyśmy kontynuować, rozwijać i rozszerzać na nasze województwo, może na całą Polskę. W stypendiach chodzi o to, aby wyłapać ciekawą młodzież, ludzi ciekawych świata, chcących coś robić.
Plany?
Chcielibyśmy, jak najwięcej występować poza Toruniem. Planujemy pojechać do Madrytu. W Gdańsku, będziemy starali się przedstawić spektakl na podstawie „Akademii Pana Kleksa” Jana Brzechwy. Mam nadzieję, że pojawimy się na Festiwalu Nauki i Sztuki w Toruniu.
Rozmawiała Justyna Janczak, orbiToruń.pl
Słuchaj także wywiadu z Janem Świerkowskim: 10.12.2011 Kulturalny Tydzień w Toruniu: Jan Świerkowski

Jan Świerkowski - doktorant na Wydziale Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, prezes Fundacji PLATON.
Fundacja PLATON im. Kuby Rumińskiego prowadzi działalność statutową poprzez fundowanie stypendiów osobom wybitnie uzdolnionym. Środki na ten cel pozyskiwane są poprzez koncerty charytatywne oraz wydawnictwa. Osobnym działaniem statutowym Fundacji Platon jest Instytut B61 - cykliczny alternatywny projektu z pogranicza nauki, spektaklu teatralnego, piosenki aktorskiej, sztuki współczesnej i koncertu estradowego, zainicjowany w ramach obchodów Międzynarodowego Roku Astronomii 2009 i... realizowany do dziś!

Fundacja Platon imienia Kuby Rumińskiego
Juliusza Słowackiego 23 lok. 3
87-100 Toruń
Rok powstania: 2005
0000237374
fot.Anna Soporowska | Rafał Budzbon / Classic and Dubstep in Progress / nadesłane przez B61
dodano: 27-01-2012 12:02 Ciekawa postać! |