
Wielkimi krokami zbliża się kolejny rok akademicki w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, a wraz z nim kolejny (53.) sezon artystyczny w Studenckim Klubie Pracy Twórczej „Od Nowa”. Choć jak twierdzą niektórzy już tylko w studenckim klubie, bo klimat pracy twórczej w obecnej formie działalności klubu jest tylko tradycyjnym zapisem w nazwie tego miejsca. Oto kilka pomysłów, które mogłyby sprawić, że będzie chciało się tam przebywać częściej.
Niniejszy tekst nie jest poświęcony rozbudowie, o którą walczy kierownictwo klubu, a także Społeczny Komitet Wsparcia Rozbudowy SKPT „Od Nowa”. Chciałbym poruszyć kwestie związane z dostępnością do istniejącego budynku („bunkra” czy „schronu atomowego” – jak mawiają niektórzy goście), infrastruktury oraz programu klubu „Od Nowa”.
Na pierwszy ogień pójdzie technologia komunikacyjna. Współcześnie podstawowym narzędziem zdobywania informacji o tym, co dzieje się wokół nas jest Internet. Z tym klub jakoś sobie radzi. Istnieje strona internetowa (według nieoficjalnych informacji ma zostać wkrótce zmieniona), profil na portalach społecznościowych. Funkcjonalność obecnej witryny www pozostawia wiele do życzenia.
Strona klubu, o którym mówi się, że to „prawdopodobnie najlepszy klub studencki w Polsce”, powinna być multimedialna, atrakcyjna dla odbiorcy, który w jednym miejscu uzyskałby wszystkie informacje dotyczące działalności artystycznej w tym miejscu. Zmuszanie internautów do poszukiwania szczegółowych informacji o wykonawcach, odsyłanie do stron zespołów to nie ta droga, którą powinna kierować się nowoczesna instytucja kultury, a do takiego miana „Od Nowa” na pewno aspiruje. Marzy mi się jako użytkownikowi globalnej sieci wejście na stronę główną klubu, która będzie zawierała podstrony z najważniejszymi festiwalami, kinem studenckim, na których zawarty będzie szczegółowy opis wydarzeń, zawarta jego historia, multimedia, bogate galerie zdjęć i wiele innych, które nie pozwolą oderwać się od strony.
Odrębną rzeczą, która mogłaby znaleźć się na stronie byłby system internetowego zakupu biletu na koncerty. Opracowanie takiego nie jest chyba zbyt skomplikowanym zadaniem? W Uniwersytecie prężnie działa Wydział Matematyki i Informatyki. W ramach współpracy z „Od Nową” studenci Wydziału mogliby taki dedykowany dla klubu system opracować. Wówczas nie wychodząc z domu można byłoby zakupić bilet, który po wydrukowaniu przed koncertem mógłby zostać zamieniony – na przykład – na opaskę. A skoro o opaskach mowa. Mogłaby to być interesująca przestrzeń reklamowa. A co ważne – klub nie musiałby wydać na nie ani złotówki (co w sytuacji niedoboru środków na kulturę jest bardzo ważnym czynnikiem) – całkowity koszt ich druku i dostarczenia wziąłby na siebie potencjalny reklamodawca. A i jaka to byłaby pamiątka dla uczestników wydarzeń kulturalnych w „Od Nowie”. Cała kolekcja z sezonu artystycznego w „Od Nowie” na ścianie! Jakie fajne zdjęcia i może konkurs, potem wystawa w „Galerii 011”? Dla zwycięzcy zaproszenia na któryś z festiwali odbywających się w klubie.
Obok należycie funkcjonalnej strony internetowej – ważna jest obecność na portalach społecznościowych, które są znakomitym kanałem komunikacji z odbiorcami. A, że większość korzystających z dobrodziejstw są młodzi ludzie – obeznani z technologią informacyjną – tym lepsze i skuteczniejsze dotarcie do tego targetu. Póki co, profile „Od Nowy” na Facebooku i NK.pl to raczkujące działania, dlatego liczę, że w przyszłości rozwiną się w pełni i będą jednym z wielu sposobów informowania o wydarzeniach w „Od Nowie”.
Budynek przyjazny widzowi. Jaka „Od Nowa” jest każdy widzi. Z zewnątrz kolorowe rysunki na ścianach sprawiają, że jakoś tak miło człowiekowi na duszy. Wielu moim znajomym pozytywny obraz psuje wnętrze klubu. W zakresie modernizacji przestrzennej zapewne nie da się zbyt wiele zrobić, bo to i betonowy budynek, a poza tym zbyt wiele dzieje się różnych gatunkowo i tematycznie imprez, że nikomu nie uda się dogodzić. Ale jest jedna rzecz, na którą narzeka wielu gości. Brak klimatyzacji czy w ogóle jakiejkolwiek wentylacji. Zdaję sobie sprawę, że dla organizatora koncertu jest miłym wrażeniem, że zabawa jest przednia skoro ze ścian leje się woda. Niestety, dla osób bawiących się pod sceną to przekleństwo! Dlatego koniecznie trzeba podjąć działania zmierzające do zainstalowania systemu nawiewu i wyciągów, aby ludzie mogli oddychać. Z tego co wiem, to właśnie brak powietrza jest tym, co odpycha gości od dłuższego pozostania w „Od Nowie” (osobną kwestią jest palenie tytoniu). „Zreformujmy” główny budynek, który dla wielu pozostaje miejscem fantastycznych wspomnień, a później zabierzmy się za tworzenie nowego. Przecież w nowej części klubu nie znajdzie się miejsce na koncert Kultu, no chyba, że akustyczny. Z pewnością odnajdą się w niej Leszek Możdżer, grający na środowym jazzowaniu, ale i tak „Od Nowa” znana jest z występów przyciągających po 500-800 osób.
Osobną kwestią pozostaje dostosowanie budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych. Niestety, w tym zakresie nie uda się zbyt wiele zrobić, gdyż zastosowane rozwiązania architektoniczne nie pozwalają na zmiany. Wielokrotnie pytany o ten problem – kierownik klubu Mirosław Męczekalski – zapewniał, że robi co w jego mocy, aby osoby niepełnosprawne mogły skorzystać z oferty klubu. I przyznam, że słowa dotrzymuje za każdym razem, gdy niepełnosprawny gość pojawi się w „Od Nowie”.
Gdzie podziała się praca twórcza, z której niegdyś słynęła „Od Nowa”? „Kiedyś to działo się w klubie” – nieraz słyszałem od weteranów przybywających do „Od Nowy”. Kurcze, że nie trafiłem na tamte czasy. Tak po prostu chciałbym zobaczyć jak to wyglądało, jak działo się, jak fanki czekały na Kobranockę etc. Teraz jakby tej pracy twórczej trochę brakuje – a niektórzy dość kategorycznie stwierdzają – że nie ma jej wcale. Być może rzeczywiście klub powinien bardziej otworzyć się na młodych muzyków, performerów, artystów – stworzyć im przestrzeń do zaprezentowania twórczości, a zwłaszcza jej przećwiczenia. Robi tak jeden z klubów zlokalizowanych przy ulicy Browarnej, który w trudnej dla niego chwili potrafił zmobilizować wokół siebie nie tylko twórców, ale także artystów spoza Torunia. Można? Można także organizować różnorodne warsztaty dla studentów toruńskiego uniwersytetu i mieszkańców wspaniałego grodu Kopernika.
Oczywiście jest „Galeria 011”, w której można podziwiać efekty pracy artystycznej, ale być może ponownie powinna ona stać się salą prób dla młodych muzyków, co także przy bardzo napiętym programie klubu jest awykonalne. Ale może warto by spróbować? Zarezerwować dla twórców dwa dni w tygodniu, aby korzystali z bogactwa inwentarza oferowanego przez „Od Nowę”. Oznacza to rezygnację z części imprez, ale za cenę powrotu to wspaniałej tradycji, z której słynął niegdyś ten klub.
Artystycznie program nie zmienia się. Na różnych forach internetowych można spotkać się z zarzutem kierowanym w stronę kierownictwa klubu, że nie wprowadza niczego nowego do programu. I rzeczywiście, gdyby przyjrzeć się tegorocznym zapowiedziom na październik to zmian niewiele. Być może wynika to z tego, że nie poszukuje się nowych trendów na rynku muzycznym czy kulturalnym w ogóle. Zamknięcie na istniejące festiwale i poszukiwanie w ich obrębie powiewu świeżego powietrza nie jest wystarczającym zabiegiem, aby sprawić, żeby w „Od Nowie” czuło się ducha kultury. To tylko chwilowe poczucie, ulotne, o którym pamiętają ci, którzy chcą pamiętać, bo innym udział w imprezie kojarzy się z niewygodnymi krzesełkami, brakiem powietrza, ściskiem i zapachem papierosów wypełniającym ubrania po wyjściu z lokalu.
Rozwiązaniem, które warto zaproponować jest udział przedstawicieli „Od Nowy” w różnorodnych wydarzeniach kulturalnych w całej Polsce. Bycie na różnych imprezach to także szansa na zobaczenia jak organizacyjne rozwiązuje się niektóre kwestie, które można byłoby usprawnić u siebie – w tej małej toruńskiej kulturalnej ojczyźnie przy ulicy Gagarina 37a.
Jan Nepomucen
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz |