6.09 (poniedziałek) – miniatury zabytków Torunia, Białogardu, Tychowa – „Świat zaczarowany w plastelinie” to świat pokazany oczami trzynastolatka, Tomasza Rogozińskiego. Na wystawie prezentowanej w Klubie Garnizonowym będzie można podziwiać niezwykle precyzyjną twórczości chłopca, który w subiektywny sposób pokaże głównie postacie i architekturę z poprzednich epok.
7.08 (wtorek) – teksty, ocierające się o filozoficzne dylematy na temat samorealizacji i kwestii moralnych, wyśpiewywane przez Manu Jokera, perkusistę legendarnego już dziś brazylijskiego zespołu metalowego Sarcofago, obleczone w crossover z thrash metalem i hardcor, hip-hopowe sample oraz dubową atmosferę – z tego słynie brazylijski zespół U - Ganga. Koncert o 20.30 w Klubie eNeRDe.
8.09 (środa) –o współczesnych mężczyznach i dla współczesnych mężczyzn, MAN-RW prezentowana w Wozowni to najnowsza wystawa Bartłomieja Jarmolińskiego – mieszcząca w sobie cykl malarski MAN-RW oraz fotograficzny Confessions After Hours, a także film „Wstyd i Wartości prawdziwego mężczyzny”. Do oglądu codziennie do 19 października.
9.09 (czwartek) – o 17.45 w Kinie Centrum ostatni seans „Wyspy zaginionych” w reżyserii Javiera Gullóna. Opowieść o matce, która w niewyjaśnionych okolicznościach traci dziecko na skutek czego popada w obłęd to nie pierwszyzna. Podobny klimat panował w „Antychryście” Larsa von Triera. Gullón na sposób bardzo poetycki pokazał cierpienia kobiety, zagłębił się w jej świadomość, okiem kamery zanalizował jej psychodeliczne wizje. Wywołał u widza strach, ale nietanimi chwytami. Obrazy u hiszpańskiego reżysera są wysmakowane, pozostające w atramentowo-piaskowej kolorystyce. Pokazał on morskie głębiny, podwodny świat. „Wyspa zaginionych” to nie tylko skrzętna intryga z zaskakującym i rozczulającym rozwiązaniem, lecz także kunszt malarskiego, sentymentalnego tego uchwycenia. Naprawdę warto.
10.09 (piątek) – sama nie wiem, czemu to wpisuję. Dla mnie wielka enigma o nieokreślonej grupie docelowej. DQ ŻYLETTA – extra show w eNeRDe, już o 21.00.
11.09 (sobota) – po wakacyjnej przerwie teatr Horzycy znów rusza, a na afiszach ponownie sztuka Hanocha Levina – tym razem „Zimowe ceremonie”. Mariaż śmiechu i płaczu, komedii i dramatu to coś, co zawsze się sprawdza.
12.09 (niedziela) – i kolejna premiera – na deskach Baja Pomorskiego „Słowik” H.Ch. Andersena – niezwykła podróż sentymentalna do krain dzieciństwa. O prawdziwym dobru i pięknie, które powinniśmy odnaleźć w nas samych. Nie tylko dla dzieci?
Karolina Bednarek
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz |