
Jakiś czas temu portal orbiToruń.pl zajmował się inicjatywą stworzenia muralu na Starym Mieście. Okazała się ona trudna do zrealizowania, głównie z powodów administracyjnych. Równolegle swój pomysł próbowli wprowadzić w życie twórcy festiwalu: - Tak naprawdę wszystko zaczęło się od artystów, którzy wykazywali chęci, żeby zrobić coś z nieciekawymi ścianami jednego z największych toruńskich blokowisk - mówi Łukasz Wróblewski, koordynator Skyway - Ponadto Rubinkowo znajduje się na uboczu, więc organizując akcje z naszymi partnerami próbujemy włączać te dzielnice w życie kulturalne miasta.
Okazja nadarzyła się szybko, gdyż ideą przewodnią tegorocznej edycji stało się ukazanie układu słonecznego wymagające zaaranżowania wielu miejsc na terenie całego miasta. - Praca każdego artysty związana jest z określonym ciałem niebieskim naszego systemu. Tworzyć będą międzynarodowi artyści. Mamy między innymi Francuza, Anglika, Brazylijczyka i Polaka mieszkającego w Hiszpanii - wyjaśnia Patricia Craveiro-Lopes, asystentka kuratora artystycznego festiwalu.
Właśnie ten ostatni - Marcin "Chylo" Chyliński zwizualizuje wzajemny związek dwóch obiektów astronomicznych. Współpraca nawiązała się w naturalny sposób, gdyż Marcin cztery lata studiował w Toruniu i dobrze zna tutejsze realia. - Mural będzie wykonany za pomocą akrylowych farb elewacyjnych, które pokryją duże jednolite powierzchnie oraz sprayów odpowiedzialnych za detal i kolorystyczne wybicie pracy. - wyjaśnia.
Zapytany o projekt stwierdza, że pomysł na niego podsunęła mu idea twórców festiwalu - Moja praca jest ulokowana najdalej od centrum jakim jest Słońce, zlokalizowane na Rynku Staromiejskim, i to właśnie było głównym powodem, który zdecydował, że mural nawiązywać będzie do Plutona. Oczywiście nie było to obowiązkowe, ale wydało mi się ciekawe i idealnie wpasowało się w ogólną koncepcję.
W tej chwili rusztowanie zostało rozstawione, farby zakupione, artysta rozpoczął dzieło. Cała inicjatywa nie byłaby możliwa gdyby nie zaangażowanie Spółdzielni Mieszkaniowej 'Na Skarpie'. - Doszlismy do wniosku: dlaczego nie. W ten sposob nasze osiedle dostaje pamiątkę od organizatorów i jednocześnie zyskuje na atrakcyjności. Wiadomo, że w tego typu sytuacjach jest sporo problemów natury administracyjnej, ale, jak się okazuje, wszystkie przeszkody można pokonać. Jesteśmy otwarci na inne projekty murali zgłaszane w związku z kolejnymi inicjatywami. - mówi Wojciech Piechota, zastępca prezesa zarządu.
- Uśmiech tekże dla Wydziału Architektury, który bardzo szybko wydał nam pozwolenie na stworzenie tego dzieła. - dopowiada odpowiedzialny za kwestie organizacyjne Łukasz Wróblewski.
Grzegorz Bojanowski
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz |