
To dlatego tak spodobał mi się seans „Lato pod gwiazdami”, serwowany przez toruńskie planetarium. W sposób przystępny pomaga zauważyć to, na co sami być może nie zwrócilibyśmy uwagi.
Materiał rozpoczyna się ukazaniem mapy nieba, na której z łatwością lokalizujemy najbardziej znane gwiazdozbiory. Wskazane zostają kluczowe dla ich odnalezienia gwiazdy, przedstawiona zostaje ich historia. Wyszczególnione są konstelacje zodiakalne. W dalszej części seansu mamy okazję obserwować niebo od strony niewidzialnej z naszej półkuli, gdzie szczególną uwagę zwraca Krzyż Południa - pomocny przy określeniu południowego bieguna nieba. Na koniec poznajemy w krótkim zarysie proces umierania gwiazdy, podobnie jak tworzenia się nowej.
Do najmocniejszych punktów prezentacji należy jej dokładność i wierność naturze. Niestety nie zawsze możemy widzieć tak przejrzyste niebo na żywo. Tym, co przykuło moją uwagę była chwila, kiedy wskazane zostaje Słońce. Nagle uświadamiamy sobie rozmiary ciał niebieskich, które przytłaczają naszą wyobraźnię. Zadziwiające jest, że jest to tak mała gwiazda. Ziemia porównana do wielu astronomicznych obiektów jest po prostu niewidoczna.
Kolejnym podkreślonym faktem jest długa historia astronomii oraz to, jak ważna jest to dla człowieka nauka. Była ona obiektem zainteresowania ludzi od starożytności, kiedy to organizowano gwiazdy w konstelacje na podstawie skojarzeń związanych z religią lub mitami. Następnie zastępowały one żeglarzom kompasy. Dzisiaj, obserwacje astronomiczne umożliwiają np. przewidywanie pogody oraz przyszłości naszej planety. Fascynujące jest to, że tak wiele się tam dzieje.
Chociaż w porównaniu z przeciętną długością trwania filmu fabularnego, 40- minutowy seans nie jest czasochłonny, to jednak ludzie nie zainteresowani tematyką mogą mieć problem z jego przetrawieniem. Przede wszystkim ciężko wraca się do przyziemnych spraw z wędrówki po sklepieniu niebieskim, gdzie wszystko zdaje się przytłaczać ogromem naszą malutką planetę. Ktoś twardo stąpający po ziemi może podważać sens odbywania tak odrywającej od niej podróży. Mimo wszystko warto jest czasem zastanowić się nad wszystkim co dzieje się nad nami, chociażby po to, by nabrać dystansu. Takie są przynajmniej moje wrażenia po wizytach w planetarium. Uważam, że są one relaksujące. Dlatego wszystkim polecam „Lato pod gwiazdami”.
Mówiąc zwięźle, należy umieć korzystać z tego, co gród Kopernika oferuje swym mieszkańcom. Seans „Lato pod gwiazdami” to dobra propozycja na urozmaicenie swojego wolnego czasu. Jest związana z porą roku oraz nadaje się dla widza w każdym wieku. Głos przewodni wskazuje na co warto zwrócić uwagę podczas wakacyjnego bujania w obłokach.
Magdalena Brodzińska
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz |