
„Portalowicze” OrbiToruń w Pomysłach Dla Miasta [link tutaj] wspominali o potrzebie powstania wyznaczonych miejsc na zwierzęce odpady, które zwracałyby uwagę mieszkańców na to, ze należy sprzątać po swoich pupilach. Zwierzęce fekalia rażą zwłaszcza po zimowych roztopach, nie jest też trudno o nieumyślne wdepnięcie w „minę”. Dywagacje Adasia Miauczyńskiego ukazane w filmie „Dzień świra” wydają się uzasadnione i prezentują paradoksalną polską rzeczywistość. Wystarczy powrócić do fragmentu filmu Koterskiego: [tutaj]
Ta scena w sposób dobitny pokazuje jak zachowują się często właściciele czworonogów: są ignorantami. Wśród wielu nieuświadomionych mieszkańców wciąż panuje stereotypowa opinia, że zwierzęce odchody mogą służyć jako nawóz - co jest nieprawdą. Zwierzęce fekalia stanowią zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Przekonuje o tym Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu - Hanna Wolska, która porusza również problem dokarmiana gołębi:
Zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem psich odchodów zalegających na terenach przeznaczonych do użytku publicznego, szczególnie na chodnikach, jezdniach, placach, czy terenach zielonych, jest bardzo potrzebne, gdyż większość właścicieli nie sprząta po swoich czworonogach. A przecież nieczystości pozostawiane przez psy są nie tylko nieestetyczne, ale przede wszystkim stanowią problem epidemiologiczny. Kontakt z psimi odchodami niesie ryzyko zarażenia się pasożytami przewodu pokarmowego (m.in. tasiemcem psim, bąblowcem i glistą psią, będącą przyczyną toksokarozy) oraz patogennymi bakteriami Campylobacter, Salmonella i Yersinia.
Rażącym elementem miejskiego krajobrazu są także pozostałości wysypywanego na trawniki pożywienia dla gołębi. Dokarmiane powszechnie przez mieszkańców gołębie nadmiernie się rozmnażają, intensywnie brudząc powierzchnię chodników i podwórek w miejscu swojego bytowania. Ich odchody zanieczyszczają budynki, szpecąc je i prowadząc niejednokrotnie do trwałych uszkodzeń. Nadmierna populacja gołębi może także stwarzać pewne zagrożenie epidemiologiczne. W ptasich gniazdach występują pasożytnicze roztocza, takie jak np. obrzeżek gołębi, odżywiający się krwią zwierząt stałocieplnych, mogący stać się nadzwyczaj dokuczliwym pasożytem człowieka. Ponadto groźne dla człowieka mogą być choroby wywołane przez pasożytujące w przewodzie pokarmowym ptaka nicienie, glisty bądź tasiemce.
Dbałość o należyty stan sanitarny środowiska – przede wszystkim niezwłoczne usuwanie psich odchodów oraz zanieczyszczeń spowodowanych przez gołębie – jest podstawowym i skutecznym elementem w zapobieganiu zakażeniom wymienionymi czynnikami chorobotwórczymi, na które szczególnie narażone są dzieci bawiące się na trawnikach i w piaskownicach. Rodzice powinni zawsze zwracać szczególną uwagę na zachowanie podstawowych zasad higieny – przede wszystkim staranne mycie rąk dziecka po przyjściu do domu, a także nie spożywanie przez dziecko posiłków bądź napojów podczas zabawy.
Okazuje się, że Urząd Miasta ma w planach zrealizowanie potrzeb mieszkańców, którzy uważają powstanie koszy na zwierzęce odchody na terenie miasta za jedno z istotniejszych i najpotrzebniejszych przedsięwzięć. O realizacji tego projektu OrbiToruń opowiada Małgorzata Frąckiewicz, inspektor ds. nadzoru nad gospodarką i odpadami:
"Ten pomysł był zgłaszany na posiedzeniu Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Uważam jednak, że kosze nie uzdrowią sytuacji, to postawa mieszkańców musi przede wszystkim ulec zmianie. W tej sprawie były już organizowane różne kampanie przy współpracy ze Strażą Miejską i Sanepidem. Regulamin utrzymania porządku i czystości na terenie gminy jasno wskazuje na to, że zwierzęce fekalia można wrzucać do koszy na odpady, bądź do studzienek kanalizacyjnych. Tak naprawdę, właściciele czworonogów powinni nosić ze sobą woreczki, które są dostępne u każdego weterynarza. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że powstanie specjalnych koszy zwiększy świadomość mieszkańców i będzie budowało odpowiednie postawy. Ich powstanie czeka na wpis do przyszłorocznego budżetu, nie zapadła jednak jeszcze decyzja prezydenta czy realizacją projektu zajmie się MPO czy Wydział Gospodarki Komunalnej przy współpracy z Wydziałem Środowiska." - ucina
Prawdopodobnie powstanie od 170 do 250 koszy, które zostaną umieszczone na terenie Starówki i Bydgoskiego Przedmieścia (w parkach, skwerach, na terenach zielonych). Zaś umieszczenie koszy w okolicach Rubinkowa, Skarpy itp. należy do kompetencji Spółdzielni (na tych terenach trawniki są oczyszczane przez jej pracowników). Obecnie odchodzi się od umieszczania luźnych koszy. Te, które staną w Toruniu w 2011 roku na pewno będą solidne - będą posiadały otynkowane nóżki (takie kosze kosztują średnio 250 zł brutto za sztukę).
Komentarz:
Torunianie uzyskają upragnione kosze w 2011 roku, lecz wtedy na pewno pojawią się głosy sprzeciwu. Jedni uznają, że jest ich za dużo, drudzy, że jest ich za mało, jeszcze inni będą narzekać na częstotliwość ich rozstawienia. Tak naprawdę powinniśmy pamiętać o tym, że mają one na celu kształtowanie pewnych postaw, wyrabianie nawyków, uczenie zwykłej kultury - dbania o porządek na własnym podwórku. Nie jest to niestety domena Polaków, którzy powinni uczyć się od swoich zachodnich sąsiadów. Warto pamiętać, że sprzątamy dla siebie - aby dbać o walory estetyczne i własne zdrowie, a nie ze względu na to, że ktoś nam to nakazuje.
Magdalena Bońkowska
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz |