Zaloguj się |  nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Strona głównaPocztaZnajomiorbiForumOgłoszeniaKatalog firmWydarzeniaTwój pomysł dla miasta
Kalendarz aktualności
 <<luty 2012>> 
pońwtośroczwpiąsobnie
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829    
 

2010-07-26 Grunwald. Jak w średniowieczu

Pojechał zobaczyć inscenizację bitwy, ciekawie spędzić dzień wolny od pracy. Okazało się, że w 600-lecie potyczki pod Grunwaldem historyczny spektakl był tylko jedną z atrakcji.

Przemka Wołoszyka znacie –  na orbitoruń możecie śledzić jego pieszą wędrówkę z Bieszczadów na Hel. Dzielny torunianin podzielił się z nami niedawno wrażeniami – i zdjęciami - z obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem (odbyły się w ub. sobotę). Oto wspomnienia Przemka, których on i my nie zapomnimy:

  • drogę powrotną rozpoczął o godz. 16. Do grodu Kopernika przybył o godz. 5.26 rano dnia następnego. Czas podróży: 13 godz. 26 min. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że z Torunia na Grunwald jest 134 km
  • podróżował pieszo, autostopem i pociągiem. – Pierwszy raz jechałem do domu tak okrężną drogą. Przez 12 minut byłem nawet na dworcu w Tczewie – komentuje Przemek.
  • po 3 godz. siedzenia w autobusie - miał go zawieźć na dworzec PKS w Ostródzie – stojącym w korku, Przemek ruszył pieszo. Przy sobie miał półtoralitrową butelkę do połowy wypełnioną wodą. Ludzie chcieli kupić ją nawet za 10 zł. Dlaczego? – Sklepy w promieniu kilkudziesięciu km były wykupione z cieczy wszelkiej maści. Wszystko przez to, że organizatorzy nie zapewnili odpowiedniej ilości wody, a temperatura w Słońcu przekraczała 40 st. Celsjusza – relacjonuje torunianin.
  • publiczność wracająca spod Grunwaldu na własnej skórze odczuła co znaczą średniowieczne realia – ludzie poruszali się jak rozbita armia, której odcięto drogi zaopatrzenia. – Oprócz wody brakowało też jedzenia. Tłumy buszowały po polach. Ludzie zrywali mirabelki, a byli tacy co jedli zboże. Szklankę wody ze studni można było kupić w okolicznych gospodarstwach za złotówkę – mówi Wołoszyk.
  • najbardziej zaskoczyła go jednak sytuacja sprzed sklepu niedaleko Ostródy. – Do środka wszedł klient i zobaczył, że do picia nie ma nic poza wysokoprocentowymi alkoholami. Kupił więc najtańszą wódkę, wylał zawartość, przepłukał, nalał wody i ruszył w dalszą drogę.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć spod Grunwaldu.

MS

01
01
02
02
03
03
04
04
05
05
06
06
07
07
08
08
09
09
10
10
11
11
12
12
13
13
14
14
15
15
Share |
Komentarze:
Michał T. Gajewski
napisz wiadomość  zaproś do znajomych (49)  
intrygująca historia ;-)
Aby wypowiedzieć się na forum musisz być zalogowany
Polityka prywatności   |   Regulamin   |   Redakcja   |   Kontakt   |   Pobierz   |   Media o nas   |   Nasza galeria