Zaloguj się |  nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Strona głównaPocztaZnajomiorbiForumOgłoszeniaKatalog firmWydarzeniaTwój pomysł dla miasta
Kalendarz aktualności
 <<luty 2012>> 
pońwtośroczwpiąsobnie
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829    
 

2010-08-28 Będą uczyć przez zabawę

Z rozpoczęciem roku akademickiego w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika działalność zainauguruje pierwszy toruński Uniwersytet Dziecięcy. – Na swoim przykładzie mogę tylko powiedzieć, że zabawa jest doskonałym sposobem przekazywania wiedzy – mówi dr Dominik Antonowicz, socjolog z UMK.

Zajęcia w zakresie nauk ścisłych będą skierowane do dwóch grup dzieci – uczniów szkół podstawowych w klasach 1-3 i 4-6. Przyszli studenci będą uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez dydaktyków z UMK. – Będzie to sprawdzona kadra posiadająca doświadczenie pracy z dziećmi – zapewnia Andrzej Wadowski, prezes Fundacji Amicus Universitatis Nicolai Copernici, organizatora UD. 

W ofercie dydaktycznej znalazły się zajęcia z programowania robotów z klocków LEGO, nauki o duchach, a także wstęp do badań laboratoryjnych. Tematy opracowali pracownicy UMK, którzy przygotowywali pokazy w ramach różnych festiwali nauki czy uniwersyteckich dni otwartych. – Myślę, że istniejący często u dzieci stereotyp nauki, zajęcia nudnego i topornego przeznaczonego dla socjopatów jest po prostu nieprawdziwy. Dopóki jednak same się nie przekonają, że nauka jest jedną wielką przygodą i ekscytującym zajęciem, trudno będzie stereotyp wykorzenić – przekonuje doktor Antonowicz. 

Rok akademicki zostanie zainaugurowany 9 października. Podzielony będzie na dwa semestry z przerwą na ferie zimowe, a zajęcie będą odbywały się co drugą sobotę, na poszczególnych Wydziałach UMK. Dla małych studentów przed świętami Bożego Narodzenia planowana jest akcja „Poczytaj mi profesorze”, która ma przemienić srogich profesorów w czytających bajki belfrów. 

Koszt uczestnictwa dziecka w zajęciach wynosi 300 złotych za semestr. Każdy student otrzyma indeks, do którego wpisywane będą obecności na zajęciach. – Do zaliczenia semestru wymagana jest 75% frekwencja na zajęciach – mówi Justyna Karwowska-Ozimek z Fundacji AUNC. – Myślę, że będzie 100% tych wszystkich zajęciach- wtrąca prezes Wadowski. 

Zapisy przyjmowane są  mailowo na adres: fundacja@umk.pl. Informacji udzielają także pracownicy Fundacji pod numerem telefonu 607 513 241. 

Marcin Centkowski
RADIO SFERA

 
WYWIAD Z ANDRZEJEM WADOWSKIM

Marcin Centkowski:  Skąd pomysł, żeby w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika uruchomić Uniwersytet Dziecięcy?

 
Andrzej Wadowski, prezes Fundacji AUNC: Szczytne idee wpisujące się w strategię Uniwersytetu, a mianowicie walka o przyszłych studentów. To także cel komercyjny, bo szukaliśmy źródeł dodatkowych dochodów. A także szereg pomniejszych, ale równie ważnych jak zainteresowanie młodzieży nauką, oswojenie z uniwersytetem, pokazanie czegoś czego jeszcze w życiu nie widzieli i nie znają. Możliwość bycia w obiektach uniwersyteckich, manipulowanie odczynnikami i probówkami. Chcemy uczyć przez zabawę.
 
W programie zajęć znalazły się cztery przedmioty ścisłe: biologia, chemia, fizyka i matematyka. To te najbardziej spektakularne, które cieszą się największym zainteresowaniem podczas Festiwalu Nauki i Sztuki. Dlaczego wybór padł na te dyscypliny naukowe?

 
Chodzi o to, żeby nie zamieniać tych zajęć w nudne wykłady, ale żeby dzieci były zajęte, robiły doświadczenia, badały, dotykały, mierzyły i ważyły. Stąd na początku koncepcja na te kierunki. Zastanawialiśmy się nad Wydziałem Prawa i Administracji. Salę sądową mają, ale nie mają aresztu, w związku z tym na razie odłożyliśmy ten pomysł. Następny pomysł to języki. W tej chwili umiejętność posługiwania się co najmniej dwoma językami obcymi to coś pięknego. Ja zazdroszczę, my nie mieliśmy takich możliwości.
 
Kto będzie prowadził zajęcia dydaktyczne w ramach Uniwersytetu Dziecięcego?

Zajęcia będą  prowadzili pracownicy naukowi z działów dydaktyki poszczególnych wydziałów. Będzie to sprawdzona kadra posiadająca doświadczenie pracy z dziećmi. Podczas pobytu w budynkach uniwersyteckich musimy zapewnić dzieciom opiekę. Stąd rozpoczęliśmy rekrutację studentów posiadających uprawnienia do pracy na koloniach czy obozach. Na każdą dziesiątkę dzieci chcemy, żeby była dwójka opiekunów. My za te dzieci podczas zajęć przecież odpowiadamy. Mam nadzieję, że rodzice, którzy będą punktualnie dowozić dzieci, będą je punktualnie odbierać z zajęć. Ale co wtedy jak nie? Mamy dylemat co wówczas zrobić, ale poradzimy sobie.
 
Jakie zajęcia będą prowadzone w pierwszym semestrze?
 
Przygotowany jest grafik zajęć na ten właśnie semestr i na przykład będą zajęcia na fizyce „Z górki na pazurki”, czyli poznawanie zasad fizyki przez zabawę, przemiany fizyczne i chemiczne, wstęp do zajęć laboratoryjnych, zaprogramuj swojego robota z klocków LEGO, programowanie dla dzieci w języku Schratch, „Pogodowy detektyw” i „Zwierzęta świata” – bardzo szeroki program przygotowany przez Wydział Biologii i Nauk o Ziemi.

Czy limit przyjęć do UD jest ograniczony?
 
Planujemy, że w grupie nie może być więcej niż 30 osób. Jeżeli będzie potrzeba, jesteśmy w stanie utworzyć dwie-trzy grupy, jeżeli tylko pozwolą nam na to warunki. Nie możemy zapominać, że zajęcia będą odbywały się podczas roku akademickiego, będzie trzeba pogodzić je ze studiami niestacjonarnymi, które odbywają się w weekendy. Ale poradzimy sobie z tym. Oczyma wyobraźni widzę, jak w jednym miejscu spotykają się dwa pokolenia studentów – maluchy i studiujący zaocznie.
 
WYWIAD Z DOMINIKIEM ANTONOWICZEM

Marcin Centkowski: Czy uniwersytety dziecięce to forma zabawy nauką (wiedzą) czy realna szansa na zainteresowanie dzieci "światem nauki"?
 
Dominik Antonowicz, socjolog z UMK specjalizujący się w zagadnieniach szkolnictwa wyższego: Ciekawość świata to cecha, którą warto rozwijać  już od najmłodszych lat. Najlepiej jest uczyć się czerpiąc z tego przyjemność wówczas tajemnice otaczającego nas świata niejako same zachęcają do odkrywania.

W Polsce funkcjonuje kilka projektów pod nazwą "uniwersytet dziecięcy". To przejaw mody na jak najwcześniejszą edukacji?
 
Projekt "uczenia się przez całe życia" z reguły jest wiązany z kształcenie dorosłych, a "uniwersytet dziecięcy" rozszerza wspomnianą formułę o najmłodszych. Myślę, że dobrze się dzieje, że uniwersytet opuszcza wieżę z kości słoniowej i realizuje swoją kulturową misją również wśród najmłodszych.
 
Uruchomienie UD w strukturach UMK może być próbą przyciągnięcia uczestników zajęć do naszej uczelni w przyszłości?
 
Może być, ale nie musi. Najważniejsze, żeby dzieci zainteresować nauką i wzbudzać chęć krytycznego poznawania świata. Być może duża część z nich przyjdzie studiować w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, ale najważniejsze, żeby od najmłodszych lat wiedzieli, że to jest miejsce dla ludzi odważnych i ciekawych świata.
 
"Bawiąc się  uczymy" - pod takim hasłem uruchamiany jest UD w UMK. Czy zabawowa forma spotkania z nauką przynosi pożądane rezultaty?
 
Pedagogowie wiedzą to na pewno lepiej ode mnie. Na swoim przykładzie mogę tylko powiedzieć,  że zabawa jest doskonałym sposobem przekazywania wiedzy. Myślę,  że istniejący często u dzieci stereotyp nauki, zajęcia nudnego i topornego przeznaczonego dla socjopatów jest po prostu nieprawdziwy. Dopóki jednak same się nie przekonają, że nauka jest jedną wielką przygodą i ekscytującym zajęciem, trudno będzie stereotyp wykorzenić.   
 

Share |
Komentarze:
Brak komentarzy.
Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Aby wypowiedzieć się na forum musisz być zalogowany
Polityka prywatności   |   Regulamin   |   Redakcja   |   Kontakt   |   Pobierz   |   Media o nas   |   Nasza galeria